Skip to main content

Chcę, żebyś zrobiła dziś ze mną mały eksperyment.

Zamknij oczy i przypomnij sobie dom, w którym dorastałaś. Kuchnię, salon, rozmowy przy stole. A teraz odpowiedz sobie szczerze: co słyszałaś w domu rodzinnym o pieniądzach?

Może to było: „Pieniądze szczęścia nie dają.” Albo: „Nie wypada rozmawiać o zarobkach.” Może: „Bogaci to złodzieje.” Albo przeciwnie: „Pieniądze to bezpieczeństwo – trzeba je odkładać na czarną godzinę.”

A może nie słyszałaś nic? Bo o pieniądzach się po prostu nie mówiło?

To ćwiczenie robię z kobietami na warsztatach finansowych i za każdym razem jestem pod wrażeniem, jak wiele odkrywamy. Bo nasze przekonania o pieniądzach nie wzięły się znikąd. Odziedziczyłyśmy je – tak jak kolor oczu czy poczucie humoru albo temperament.

Ja na przykład dorastałam w domu, gdzie o pieniądzach mówiło się jako o czymś niepewnym. Coś, co może być, a może nie być. Coś, nad czym nie do końca mamy kontrolę. I przez lata –  nieświadomie – nosiłam w sobie to przekonanie. Że finanse to sfera nieprzewidywalności, a nie planowania finansowego.

Dopiero kiedy to zobaczyłam, mogłam to zmienić.

I Ty też możesz. To właśnie jest fundament finansowej inteligencji kobiet – zrozumienie, skąd pochodzą nasze wzorce.

Nasze przekonania finansowe działają jak niewidzialny filtr. Wpływają na to, czy negocjujemy podwyżkę, czy rozmawiamy z partnerem o wspólnym budżecie, czy interesujemy się kobiecym podejściem do inwestycji. Nie podejmujemy tych decyzji świadomie –  one niestety najczęściej podejmują się za nas. Na podstawie skryptów, które napisał ktoś inny, dawno, dawno temu.

I nie chodzi o to, żeby obwiniać rodziców czy dziadków o to, jakie mamy podejście do pieniędzy. Oni przekazali nam to, co sami dostali. Chodzi o to, żeby TO zauważyć. Bo dopóki nie widzisz przekonania, schematu, on Tobą kieruje. A świadome zarządzanie pieniędzmi zaczyna się właśnie od tej świadomości.

Jakie przekonania o pieniądzach wyniosłaś z domu? Które z nich Ci służą? A które – być może – Cię ograniczają?

Nie musisz od razu mieć jasnej odpowiedzi. Ale samo zadanie sobie tego pytania to początek drogi do finansowej pewności siebie. To jak, zaczynamy?

Magda

P.S. Moja rada na dziś: Weź kartkę i napisz pięć zdań o pieniądzach, które słyszałaś w dzieciństwie. Nie oceniaj, nie analizuj – po prostu zapisz. A potem przeczytaj je na głos. Może się zdziwisz, jak bardzo wciąż w nie wierzysz.

Możesz też wysłać je do mnie na: magda.korol@heredu.pl